Płacisz i nie wiesz, czy to działa
Raporty pełne żargonu, a Ty nie masz jak ich sprawdzić.
W 7 dni pokazuję Ci, co w Twoim marketingu realnie buduje przychód, a co tylko wygląda jak praca. Nie kolejne działania. Punkt odniesienia, po którym sam widzisz, komu i czemu ufać.
Konkret w 7 dni. Jeśli nie dostaniesz ani jednego wniosku wartego wdrożenia, zwracam całość.
Przykładowy widok dashboardu. Wizualizacja poglądowa, nie wyniki konkretnego klienta.
Marketing jest prosty, ale wielowarstwowy. Cała trudność polega na tym, żeby znać wszystkie warstwy i umieć je połączyć. Nie sprzedaję magicznego składnika, bo go nie ma.
Znasz to, jeśli marketing zaczął być wąskim gardłem Twojej firmy.
Raporty pełne żargonu, a Ty nie masz jak ich sprawdzić.
Treści powstają szybciej, postów jest więcej, a w sprzedaży nic się nie zmieniło.
Na marketing, który obiecywał i nie dowiózł.
Masz agencję albo managera, ale każdy odpowiada za swój kawałek, nikt za wynik.
Zamiast decydować o kierunku, akceptujesz posty.
„Chcę się skalować, ale potrzebuję systemu, nie kolejnego magika.”
Raz budżetem, który przecieka. Drugi raz decyzjami, których nie podejmujesz, bo nie masz ich na czym oprzeć.
W 2026 doszło do tego coś nowego. Narzędzia AI sprawiły, że marketingu jest więcej i powstaje szybciej. Więcej treści, więcej kampanii, więcej raportów. Tylko że więcej pracy nie znaczy więcej przychodu, a przy większej ilości ruchu jeszcze trudniej odróżnić to, co dowozi, od tego, co ładnie wygląda.
Marketing bez systemu nie naprawia się sam. Staje się coraz droższy i coraz trudniejszy do rozplątania.
System Sterowania Wzrostem™ to trzy etapy. Wchodzisz przez niskoryzykową diagnozę i sam decydujesz, czy idziemy dalej.
Pokazuję, gdzie system przecieka i co robimy najpierw.
7 dniWchodzę do firmy i zmieniam sposób pracy: rytm decyzji, dashboard, odpowiedzialność wykonawców, naprawa największych przecieków, automatyzacje.
90 dniPilnuję, żeby system działał dalej i rozwijał się razem z firmą.
miesięczniePięć filarów, na których to stoi:
Diagnoza → Priorytety → System → Sterowność → Wzrost
Bo to jest pierwsze pytanie właściciela, a prawie nikt na nie nie odpowiada.
Sprawdzamy, czy jest o czym rozmawiać. Wychodzisz z jedną z dwóch odpowiedzi: to jest problem, który umiem rozwiązać, albo to nie jest robota dla mnie i oto, co bym z tym zrobił.
Twój czas: 30 minut. Koszt: 0 zł.Zbieram kontekst, którego nie widać w danych: historia marketingu, kto już zawiódł, jakie decyzje wiszą. Dostajesz jedną checklistę dostępów, nie dziesięć maili z prośbami.
Twój czas: 90 minut plus dostępy.Pracuję sam. Lejek, dane, kampanie, pomiar, wykonawcy, struktura odpowiedzialności i stack AI.
Twój czas: zero. To jest moja robota.Nie dostajesz PDF-a do rozszyfrowania. Siadamy i przechodzimy przez wnioski językiem właściciela. Na końcu podejmujesz decyzję: poprawiasz sam, wchodzimy we wdrożenie, najpierw wymieniasz wykonawcę, albo nie robimy nic. To czwarte też jest uczciwą odpowiedzią.
Twój czas: 90 minut.Tu system wchodzi do firmy. Rytm decyzji, dashboard KPI, odpowiedzialność wykonawców, backlog priorytetów, naprawa dwóch albo trzech największych przecieków, automatyzacje.
Twój czas: dwa spotkania miesięcznie plus decyzje między nimi.Wchodzisz w to tylko wtedy, gdy wdrożenie dowiozło. Nie sprzedaję abonamentu w ciemno.
Większość firm kupiła w ostatnim roku narzędzia AI i nie wie, co z nich realnie dowozi. Nie dziwię się. Sam przez to przechodziłem, tylko na własnej firmie i na własnych procesach.
Które narzędzia i automaty zdejmują realną robotę, a które są kosztem, który wygląda jak praca.
Podsumowania po spotkaniach, zadania dla zespołu, raporty, monitoring, research. To, co ludzie robią ręcznie po nocach.
To zwykle najcenniejszy wniosek, bo oszczędza wydatek i rozczarowanie.
To nie jest teoria z konferencji. Mój własny system pracuje na tej samej mechanice. Transkrypt ze spotkania zamienia się w podsumowanie i zadania bez mojego udziału. Raport o stanie firmy przychodzi rano, zanim usiądę do biurka. Każdy automat ma twarde granice uprawnień, bo agent bez granic to nie jest oszczędność, tylko ryzyko.
Buduję to u siebie, zanim zaproponuję to Tobie.
Nie jestem agencją i nie jestem specjalistą od jednego kanału. Wchodzę w chaos, porządkuję go w system i biorę odpowiedzialność za to, czy dowozi.
W świecie doradców taka rola nazywa się fractional CGO, czyli Chief Growth Officer na część etatu. Po polsku i bez skrótów: osoba odpowiedzialna za wzrost, wynajęta na kilka dni w miesiącu zamiast na etat. Nie od kampanii. Od tego, czy z tych kampanii coś wynika.
| CMO na etat | Agencja | Ja |
|---|---|---|
| Około 20 tys. zł miesięcznie kosztu pracodawcy, plus rekrutacja | Wykonuje działania w swoim kanale | Odpowiadam za system i za wynik |
| Rok, zanim wejdzie w firmę | Odpowiada za swój kawałek | Wchodzę w tydzień, wychodzę, gdy system stoi |
| Pełne ryzyko zatrudnienia | Nie ma mandatu do decyzji | Egzekucję bierze sprawdzony wykonawca, nadzór biorę ja |
Nie uzależniam Cię od siebie. Uczę Cię weryfikować marketing samodzielnie. Nie chcę, żebyś mi ufał na słowo. Chcę, żebyś sam widział, co działa.
Czego nie robię: nie wykonuję kampanii własnymi rękami i nie udaję zespołu. Egzekucję bierze sprawdzony wykonawca, ja odpowiadam za to, czy dowozi.
Skoro odpowiadam za dowożenie, mam mandat wymienić wykonawcę, który nie dowozi. Odpowiedzialność bez mandatu to powtórka z tego, co u Ciebie już raz nie zadziałało.
Żeby nie tracić Twojego czasu.
Nie tym się zajmuję i nie będę konkurował ceną z wykonawcą.
Bez Twoich decyzji ten system nie działa.
Nie sprzedaję obietnic, których nie kontroluję.
Wtedy nie potrzebujesz systemu sterowania. Potrzebujesz sprzedaży i szkoda Twoich pieniędzy.
Wszystkie cytaty pochodzą z rekomendacji opublikowanych na moim profilu LinkedIn.
Michał to partner biznesowy, na którym można polegać w każdej fazie wzrostu firmy. Wspólnie przeszliśmy drogę od samego początku (1 tys. zł przychodu miesięcznie) do skali 10 mln zł rocznie. […] Michał brał pełną odpowiedzialność za koordynację i weryfikację działań w obszarach SEO, Google Ads, Meta Ads.
To osoba, która nie traktuje współpracy jak realizacji „tasków”, ale jak wspólne budowanie biznesu i dowożenie konkretnych celów. […] Angażuje się w projekty tak, jakby były częścią jego własnej firmy.
Polecam współpracę z Michałem. Póki co widzę dobre efekty działań marketingowych. Michał jest też otwarty na sugestie i zmiany, występuje szczera i bezpośrednia komunikacja. Widać duże zaangażowanie.
Jako największy producent klawiatur foliowych na rynku polskim przez długi czas nie mieliśmy wizerunku, który odzwierciedlałby naszą faktyczną pozycję. To się zmieniło.
Z czystym sumieniem polecam Michała każdemu, kto szuka eksperta potrafiącego łączyć świat marketingu z zaawansowanymi rozwiązaniami IT. […] To profesjonalista, który nie tylko dowozi wyniki, ale też dba o świetną atmosferę w zespole.
Michał proved to be an outstanding Project Manager throughout the entire process, always available, well-informed, and ready to address challenges as they arose. […] The solutions developed have stood the test of time and significantly contributed to our company’s strong market positioning and brand recognition.
[…] To co wyróżnia Michała spośród wielu specjalistów, z którymi pracowałam, to myślenie holistyczne i silna orientacja na cel klienta, nawet wtedy, gdy warunki do pracy nie są idealne. […] Polecam go każdemu, kto szuka nie wykonawcy briefu, ale partnera, który naprawdę myśli o jego biznesie.
Michał jest bardzo profesjonalną osobą o rozległej wiedzy z zakresu marketingu Digital, rozwoju biznesu i sprzedaży. […] Zawsze mogłam liczyć na merytoryczną rozmowę, a cele, na które się umówiliśmy były realizowane.
Efekty mierzyliśmy twardo a Michał ze swoim zespołem wychodził z pomysłami i propozycjami, które skutecznie realizowały cele obu typów kampanii niekiedy przy obniżeniu budżetów. […] Jako PeP czasami „ryzykowaliśmy” coś nowego a po chwili okazywało się że to super pomysł.
Marki i organizacje, dla których realizowałem marketing
Jednorazowo. Konkret w 7 dni od przekazania dostępów.
Nie podaję ceny w ciemno, bo nie wiem jeszcze, ile pracy wymaga Twoja firma. Po audycie wiemy obaj i wtedy rozmawiamy konkretnie.
Cena nie jest za spotkania ani za prezentacje. Cena jest za to, że przestajesz zgadywać.
Nie ma tu Twojego pytania? Napisz, odpowiadam osobiście.
Zadaj pytanie →Agencja wykonuje działania w swoim kanale. Ja buduję system i pilnuję, żeby te działania dowoziły przychód, łącznie z nadzorem nad tym, kto je wykonuje. Egzekucję bierze sprawdzona sieć, ja odpowiadam za to, czy całość ma sens.
Nie. Manager wykonuje i koordynuje. Ja daję warstwę nad tym: priorytety, dashboard i odpowiedź na pytanie, co robić najpierw. Dobry manager zwykle jest z tego zadowolony, bo dostaje jasne priorytety zamiast dziesięciu równie ważnych zadań.
Nie proszę o zaufanie na kredyt. Zaczynasz od audytu za 3 500 zł z gwarancją zwrotu. Najpierw zobacz wynik, potem decyduj o współpracy.
Do końca audytu: 30 minut rozmowy, 90 minut kick-offu, 90 minut sesji omówienia. Plus przekazanie dostępów. Sam audyt to moja robota, nie Twoja.
Nie, to jest bardzo częsty punkt startu. Ocena pomiaru jest jednym z elementów audytu. Jeśli okaże się, że najpierw trzeba naprawić dane, powiem to wprost, zamiast budować strategię na liczbach, którym nie można ufać.
Odwrotnie. Sprawdzam, co z Twojego stacku AI realnie dowozi, a co jest kosztem, który wygląda jak praca. Często najcenniejszym wnioskiem jest to, gdzie AI nie ma sensu.
B2B, SaaS, e-commerce i usługi. Metodyka jest uniwersalna, bo dotyczy sposobu podejmowania decyzji, nie specyfiki kanału. Dopasowuję ją do Twojego modelu sprzedaży.
To całkowicie w porządku. Dostajesz raport i roadmapę na własność. Część wniosków to rzeczy, które wdrożysz od ręki bez mojego udziału.
Nie potrzebujesz kolejnych działań. Potrzebujesz zobaczyć, co naprawdę buduje przychód, co jest tylko ruchem, i odzyskać nad tym kontrolę.
Pierwszy krok jest niskoryzykowy: siedem dni, konkretna diagnoza, gwarancja zwrotu.
Odpowiadam w ciągu 24 godzin.